20 lutego 2013

Poskarżę się mamie!

Czyli na co tak naprawdę narzekają pasażerowie...

Wierzcie mi, że na ten temat to można by napisać tomy powieści bawiących do łez, podnoszących ciśnienie, szokujących do granic możliwości, czy wzbudzających współczucie. Każdy z nas ma w zanadrzu ciekawe historyjki, w które czasem naprawdę trudno uwierzyć. Nawet po pięciu latach latania, kiedy myślałam, że już mnie nic nie zaskoczy... oczy ciągle wychodzą mi z orbit

A że jestem chora, ulżę sobie historyjkami :D

- Mój znajomy został poproszony o przechodzenie na pokładzie tylko jedną stroną (na naszych Boeingach 777 mamy dwie alejki), ponieważ jednemu pasażerowi nie podobała się jego twarz. Wiecie, co było szokujące? Powaga z jaką ta informacja została mu przekazana przez szefową pokładu...

?!


- Pasażer zasugerował nam, abyśmy zmienili treść filmiku wyświetlanego podczas boardingu, bo przedstawia typ samolotu, na którym lata też konkurencja i on się z tym źle czuje... 

Dziękujemy serdecznie, przekażemy departamentowi do spraw śmiertelnie poważnych


- Pax 54J: „Czy mogłaby pani powiedzieć temu pasażerowi z przodu, żeby wyprostował swoje oparcie?”  
Ja: „Niestety nie mogę, ten pan ma prawo do rozłożenia oparcia zwłaszcza w tej fazie lotu, za godzinę będziemy serwować posiłek, wtedy go poproszę”.
Za 5 minut wbiega do galley moja przełożona blada z przerażenia:
„Pasażer 54J jest bardzo zły i chce złożyć skargę, bo podobno nie zrobiłaś tego, co ci kazał”

Powaga? Naskarżyć się to musiało pani? A ile ty masz latek? Same nie może zapytać sąsiada?


- Zdenerwowany pasażer wbiega do galley, rzuca tacą i żąda innego posiłku, bo ten był ohydny: „ w restauracji takiego świństwa by nie podali...” 

Taca jest pusta, czyżby wszystko wylądowało w pańskiej torbie? A tak dla jasności, jesteśmy w ciśnieniowej puszce na 11000 metrów, gdzieś nad Syberią, więc proszę grzecznie zająć miejsce
 

- Kilka dni temu serwowaliśmy śniadanie na pokładzie. Jeden pasażer musiał chwilę poczekać, aż mu doniosę tacę, ponieważ wcześniej był w toalecie. W międzyczasie koleżanka zaserwowała mu kawę. Po powrocie do bazy dostaję list od tegoż pasażera z listą pytań, na które żąda natychmiastowej odpowiedzi: 
1. Dlaczego zostałem pominięty podczas serwisu?
2. Dlaczego pani, która podawała mi kawę nie zapytała, czy chcę jeść?
3. Dlaczego mimo pięciokrotnego wciskania guzika, nikt mnie nie obsłużył?
4. Dlaczego pani, która przyniosła tacę zachowywała się jakby to była normalna procedura i w ogóle mi nie współczuła?

1. Bo poszłam do pierwszej klasy oglądać film
2. Pomyślała, ze kawa ci wystarczy
3. Wszystkie siedem byłysmy głuche
4. No nie mów, że nie zauważyłeś jak padłam przed tobą na kolana i błagałam o wybaczenie

Głupie pytania – głupie odpowiedzi... podpisano AirHostessa


Może tego wystarczy... kaszel mi się nasila z frustracji.


Gorące pozdrowienia dla wszystkich gburasków, którzy nam urozmaicają loty... bez Was nie byłoby o czym opowiadać przy drinku (i tak Was kochamy!) to dla Was:




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...