08 września 2013

Ostatni dzień szkoły

Mam konkretne usprawiedliwienie na moja nieobecność! Filipinka, która dzieliła ze mną mieszkanie, wyprowadziła się, a że Internet był na jej nazwisko, zostałam odcięta od świata na kilka dni. Łapię marny sygnał z mieszkania mojej kochanej psiapsióły, co pozwala mi przetrwać do dnia instalacji mojego własnego Internetu. Mam nadzieję, że kiedyś do tego dojdzie! Wierzcie mi, biurokracja w kraju, z którego pochodzę, to pikuś. Tutaj wszystko trwa tygodniami, jak nie dłużej. Wiza pobytowa to podstawa do załatwienia wszelkich formalności jak karta SIM do telefonu, Internet, dowód osobisty czy licencja na zakup alkoholu. Na tą ostatnią poczekam jeszcze podobno z miesiąc (!!). A! no i pocztówki, które dochodzą po trzech tygodniach. Wybaczcie, jeśli nie posłałam, ale one dochodzą i treść już jest nieważna

Ostatnie dwa tygodnie szkolenia poświęcone były serwisowi. Wszystkim do gustu przypadli nasi instruktorzy. Wadad i Antonio z Libanu prezentowali profesjonalizm na najwyższym poziomie, połączony z olbrzymią dawką dobrego humoru. Mimo, że zajęcia znowu były dość intensywne, otrzymaliśmy z ich strony pełne wsparcie do samego końca. Przez pierwsze dni poznawaliśmy lokalizację niezbędnych do przeprowadzenia serwisu przedmiotów na pokładzie, dokumentację wymaganą na każdym locie, wyposażenie i organizację galley, przygotowywanie wózków z drinkami i jedzeniem oraz metody przeprowadzania sprzedaży duty free na pokładzie. Inny dzień, z kolei, poświęcony był naszym pasażerom. Program Skywards, zapoczątkowany w 2000 roku, polega na gromadzeniu punktów, uzyskiwanych na każdym locie oraz poprzez korzystanie z usług firm partnerskich. Obecnie zrzesza ponad miliard członków, a co dwie minuty dołącza setka nowych z całego świata. Zdobywane punkty można wymieniać na rożne usługi, płacić nimi w naszym internetowym sklepie czy też użyć na lotnisku do upgrade – zmiana siedzenia z klasy ekonomicznej do biznes, lub klasy biznes do pierwszej. Istnieją cztery poziomy członkostwa. Oczywiście im wyżej, tym więcej darmowych usług i korzyści przysługuje. Przykładowo, aby pasażer osiągnął najwyższy status – kartę platynową, musi przelecieć 150 000 mili (ponad 240 000 km) w ciągu roku. Taki człowiek dosłownie mieszka w chmurach W zamian natomiast może wziąć dodatkowe 20kg bagażu na pokład, ma darmowy dostęp do saloników executive na lotniskach, gwarancję wejścia na pokład nawet, jeśli lot jest przepełniony, złotą kartę członkostwa dla partnera, prywatny transport między lotniskiem i miejscem pobytu, itd. Mamy również pasażerów, którzy są osobiście zapraszani do programu przez samego prezydenta linii. 


Karty członkowskie: niebieska, srebrna i złota

 

W ciągu ostatniego tygodnia szkolenia oprócz teoretycznych egzaminów mieliśmy również zaliczenia praktyczne w kabinie-makiecie Boeinga i Airbusa. Świetna sprawa! Trzy różne dni, trzy różne loty – do Londynu, Ahmedabad (w Indiach) i Sydney. Połowa grupy grała rolę załogi, druga połowa była pasażerami z możliwością jedzenia i picia tego, co było na danym locie serwowane. Ta część szkolenia była zdecydowanie najciekawsza. Mogliśmy bowiem poczuć, jak taki lot praktycznie wygląda (dla tych co nigdy nie latali, a dla nas ex-cew czym to się w tej firmie je).

Ostatniego dnia każdy z nas miał indywidualną rozmowę z Wadad i Antonio. Tak samo, jak wcześniejszy instruktorzy, przedstawiali nam obserwację z całego kursu, które następnie zostały udokumentowane w naszych aktach. Uczucie, jak na wręczeniu świadectw podczas zakończenia roku szkolnego Antonio dał mi nadzieję, na szybki awans do biznes klasy, który w przypadku nowej załogi (czyli nas) trwa do roku czasu. Ścieżka kariery w tej firmie jest dość urozmaicona i zachęcająca muszę przyznać. Wszyscy zaczynają od klasy ekonomicznej, następnie biznes, po trzech miesiącach pracy w klasie premium można aplikować do klasy pierwszej, albo na stanowisko seniora w klasie ekonomicznej i biznes. Później już tylko pozycja pursera. Nie wiem co będzie po roku, bo ustaliliśmy ze Scottem, że 365 dni tutaj to max dla mnie. Mam jakieś przeczucia, że będą nowe opcje w przyszłości.

THE END w takim razie. Teraz to już tylko latanie


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...