Bezpieczne przestworza

marca 11, 2014





Zobaczyłam właśnie ten film i chyba nie zasnę dziś w nocy. Siedzę opatulona kocem na łóżku i mam wrażenie, jakbym sama właśnie przez to wszystko przeszła.

Na mój gust typowy amerykański film akcji – spisek, wymiana pocisków w zwolnionym tempie, kilka trupów, ketchup dla ozdoby i oczywiście motyle w brzuchu, wszystko to na przeszło 11 000 metrów, żeby było drastyczniej. Patrząc jednak na to wszystko z punktu widzenia mojej profesji, jestem pod ogromnym wrażeniem scenariusza filmowego. W przeciągu zaledwie stu minut zostają nam przedstawione wszelkie możliwe niebezpieczne sytuacje na pokładzie. Serio?!

Bill Marks jest podniebnym szeryfem (Sky Marshall), którego zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa pasażerom linii lotniczych. Podczas lotu z Nowego Jorku do Londynu dostaje wiadomość na swój szyfrowany telefon z żądaniem okupu. Jeśli pieniądze nie zostaną przesłane na konto, co dwadzieścia minut terrorysta będzie zabijać kolejną osobę na pokładzie. Identyfikacja wroga nie jest łatwa, a w całym procesie przeszkadzają:
  • nagłe turbulencje – te najgorsze, przy których dochodzi do bliskiego spotkania z sufitem. W filmie wcale nie przesadzili z latającymi pasażerami. Stąd właśnie konieczność zapięcia pasów także wtedy, kiedy sygnalizacja jest wyłączona 😉
  • niedyspozycja jednego z pilotów gdzie nawet lekarz mało mógł zaradzić. Fajnie, że reżyser odciążył cabin crew w tym przypadku, prawdopodobieństwo obecności lekarza na pokładzie jest zwykle dość małe (a może to tylko ja mam tak mało szczęścia),
  • trudny pasażer – którego trzeba było związać. Nasz bohater znowu okazał się użyteczny, dziewczyny nie musiały nawet palcem kiwnąć i zastosować tego, czego same zostały nauczone,
  • bomba którą tak jak w filmie, należy umieścić w miejscu najmniejszego ryzyka, znajdującego się przy ostatnim wyjściu po prawej stronie pokładu. Następnie należy ją przykryć poduszkami, kocami, zastawić bagażami i wózkami, wszystko w celu zminimalizowania eksplozji,
  • dekompresja – spowodowana wybuchem i naruszeniem struktury samolotu. To wtedy właśnie wypadają maski tlenowe z panela nad głowami pasażerów.

    Żeby tego było mało, silnik też nawalił 😩😖😣😤

Jedno ważne pytanie do reżysera... Skąd bzdurny pomysł na pokazanie całemu światu, jak zapalić bezpiecznie papierosa w toalecie? Przez Pana będę musiała być jeszcze bardziej czujna na pokładzie.

A myślałam, że na ostatnim incydencie się skończy. Kilka dni temu na nocnym locie z Seulu do Dubaju, coś mnie natchnęło, żeby sprawdzić toalety. W jednej wyczułam papierosy, a po sprawdzeniu śmieci znalazłam niedopałek. Przed startem znajomy z załogi przekazał wszystkim informację, żeby pilnować pewnego pasażera, u którego podczas wchodzenia na pokład zauważono paczkę papierosów. No jasne, nocny lot, wszyscy śpią, w kabinie jest ciemno, a my zbijamy bąki. Wykorzystał więc sytuację. Bystry jednak nie był, bo jako jedyny nie spał, a niedopałek był tej samej marki, której paczkę trzymał przy wejściu na pokład.

1 : 0 dla nas 😉

Przeczytaj również

0 komentarze

Archiwum

Obserwuj bloga