Z życia wzięte 1

czerwca 15, 2014

Na pokładzie Airbusa A380 z Dubaju do Londynu:

Ding Dong...

Ja: W czym mogę pomóc? 😊
Pasażerka: ???
Ja (wskazując na zaświeconą lampkę nad jej głową): Nie dzwoniła pani?
Pasażerka (z jeszcze większym znakiem zapytania na twarzy): hĘ??
Ja (lekko tracąc cierpliwość): Ten przycisk tutaj ze stewardessą, to jedna z nas. Wciska go pani, kiedy potrzebuje pomocy w czymś...
Pasażerka: aAAa... a ja myślałam, że to Siri i odpowie na moje pytania...

To jedna z tych sytuacji, gdzie zdolność zachowania profesjonalizmu jest wysoce testowana. Seriooooo??? Może A380 ze SPA na pokładzie, to mega krok do przodu, ale żeby był aż tak zaawansowany technologicznie, to lekka przesada.

Ile bym dała, żeby być pasażerem siedzącym obok... Ciekawe o co pytała Siri 😂😂😂😂


A dla tych, którzy nie są postępowi jak pani Pasażerka, odsyłam do filmiku 😉 

Przeczytaj również

2 komentarze

  1. Ha ha ha super historyjka :) Dzięki za filmik przydał się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam pracę z ludźmi.... :) hahahahhahah. Pozdrawiam!

      Usuń

Archiwum

Obserwuj bloga