24 grudnia 2014

Ten pusty talerz

Wydarzenia ostatnich dni trochę zaburzyły mój spokój wewnętrzny. Wiadomość o śmierci, narodzinach, stawianie czoła wyzwaniom w arabskim świecie – wiele emocji z tym związanych. Nie jestem tam, gdzie być powinnam i gdzie przede wszystkim być bym chciała. Taki z resztą los i konsekwencje świadomych wyborów.

Dzięki sytuacji, w jakiej się znajduję, potrafię spojrzeć na wszystko z innej perspektywy i bardziej docenić Wasze duchowe wsparcie. Mimo, iż szalenie za Wami dziś tęsknię, jestem serduchem tam, przy tym wigilijnym stole. Niewidzialnie wsuwam pachnącą-inaczej siemiotkę, ten nieziemski barszczyk z uszkami, wyśmienitego karpia i makówki z ohydnie dużymi rodzynami, na tym wolnym miejscu, przy Waszym stole. Dopiero teraz z perspektywy czasu i wydarzeń rozumiem, że to nie tyle talerz przygotowany dla fizycznie niespodziewanego gościa (zawsze mnie to oburzało, bo mieszkałam na czwartym piętrze w bloku. Jasne, że kolo by zadzwonił pod 1 a nie 14!), ale dla tych, którzy fizycznie zasiąść z Wami nie mogą...

Z całego serca wszystkim razem i każdemu z osobna 

WYJĄTKOWYCH
PRAWDZIWYCH
INSIPRUJĄCYCH
Świąt Bożego Narodzenia!!!!




Ja uciekam na arabską kolację wigilijną
Smacznego !!!  

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...