Moja pierwsza burza piaskowa

kwietnia 02, 2015


Teraz z pełną świadomością mogę powiedzieć, że doświadczyłam na Bliskim Wschodzie wszystkiego, czego chciałam! Zatem czas wracać do Europy 😜

Działo się dzisiaj w Rijadzie...



Oglądałam filmy cały dzień w łóżku i nadrabiałam pisanie. W pewnym momencie zrobiło się jakoś tak żółtawo za oknem. Pomyślałam, że zbiera się na deszcz, ta pogoda jest jakaś taka pokręcona tutaj od kilku tygodni. 






W drodze na siłownię z kolei zdziwił mnie zadymiony korytarz – spanikowałam, myślałam, że się gdzieś pali. Dopiero personel hotelu, chodzący w maskach ochronnych na twarzy i zakurzony pokój, po moim powrocie, uzmysłowił mi skutki burzy piaskowej. Niesamowite przeżycie. Lot znajomych na drugim samolocie został odwołany. Może wznowią go jutro, choć prognozy ciągle zapowiadają burze. Wszystkie szkoły w stolicy będą jutro zamknięte.







Zdjęcie przesłane od dziewczyn z pokładu odwołanego później lotu

Musiałam poprosić na recepcji o podobną maskę, bo jednak ciężko się oddycha w takich warunkach. Mimo, iż okna są pozamykane i klimatyzacja wyłączona, wszędzie unosi się kurz.



Mam tylko nadzieje, że rano nie wstanę zasypana piaskiem! 😂

Przeczytaj również

0 komentarze

Archiwum

Obserwuj bloga