12 września 2015

Risotto z nudów i postanowienie poprawy


Myślałam, że wystarczająco się rozpieszczałam w życiu i dbałam o siebie, a jednak wydarzenia ostatnich tygodni dały mi dużo do myślenia. Wczoraj byłam na ostatnim spotkaniu u kręgarza, którego miałam okazję zobaczyć niestety tylko dwa razy. Nie wiem, czemu wcześniej opcja sprawdzenia kręgosłupa nie wpadła mi do głowy. Kilka skrzywionych kręgów w odcinku piersiowym wywierały nacisk na nerwy, które tym samym powodowały nieznośny ból, od kilku tygodni, w plecach i lewej ręce. Magiczne dłonie wspaniałego człowieka, z resztą z Nowej Zelandii ❤️, przyniosły mi trochę ulgi. To powinno wystarczyć, abym przetrwała nadchodzące kilka tygodni w pracy. Koniecznie wrócę do leczenia na kolejnym wolnym!

Czekam zatem na bilet z pracy. Nie wiem kiedy, gdzie i jak, ale jestem mentalnie i fizycznie gotowa. Pewnie z żalem będę niebawem wspominać leniwe dni, przeleżane na kanapie z książką w ręce, ale trzeba coś dać, żeby też coś zyskać. Za kilka miesięcy święta, które w tym roku koniecznie chcę spędzić z rodziną i najbliższymi, z ludźmi zabawnymi i inteligentnymi, w miejscu gdzie Boże Narodzenie ma mega znaczenie, a choinki można podziwiać na każdym kroku Jeśli więc mam się teraz rzucić w wir pracy na ponad 90 dni.... moja odpowiedź brzmi YES

Swoją drogą to siedzenie w domu na dobre mi wyszło, nie tylko psychicznie! Nawet mój mężczyzna jest pod wrażeniem moich nowych zdolności kulinarnych! Tutaj serio, aż się muszę zaśmiać! A zapewne razem ze mną wszyscy ci, którzy pamiętają mój makaron z cukrem albo kanapki z serem z mikrofalówki Byłam lewa do wszystkiego. Bo jaki jest sens w godzinnym przygotowywaniu czegoś, co zostaje spałaszowane w kilka minut? Najwyraźniej do wszystkiego trzeba dojrzeć Wczoraj zmontowałam takie risotto i daktylowe trufle, że jeszcze dziś jak jadłam pozostałości, to mi się uszy trzęsły! Pyyyyyyychoooooooootaaaaaaa!
























Nie, nie zamieniam się w blog kulinarny i nie mam takiego zamiaru, ale postanowiłam się bardziej rozpieszczać i być dla siebie lepsza, dlatego dzielę się przepisem z Wami Smacznego!


RISOTTO Z DYNI PIŻMOWEJ

750ml bulionu warzywnego
2 łyżki oliwy z oliwek
1 cebula, drobno posiekana
2 ząbki czosnku, drobno posiekane
2 gałązki rozmarynu, tylko liście drobno posiekane
1 mała dynia piżmowa, obrana, bez pestek i pokrojona w kostkę
200gr ryżu risotto
Sól i pieprz dla smaku


  • Gorący bulion trzymać w garnku na małym ogniu. Podgrzać oliwę na patelni, dodać cebulę, czosnek, rozmaryn i dynię. Smażyć przez 5 minut. Dodać ryż i wymieszać
  • Wlać pełną chochlę bulionu i gotować na małym ogniu, mieszać od czasu do czasu, aż bulion zostanie wchłonięty. Dodawać kolejne chochle bulionu, aż ryż i dynia zmiękną. Gotować około 18-20 minut. Przyprawić i można dodać startego parmezanu przed podaniem
  • Dla nie-wegetariańskiej opcji można dodać kawałki kurczaka albo krewetki i gotować je przed dodaniem ryżu






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...