27 grudnia 2016

Malediwy za darmoszkę


Milionowy plus latania?
Czasem trafi wam się lot w miejsce, gdzie ludzie płacą tysiące za kilka dni wakacji 😀

Pamiętam taki okres w zeszłym roku, że nagle wszystkie drogi prowadziły na Malediwy. Na kilkudniowy pobyt na rajskich plażach załapało się dużo moich znajomych z innych firm prywatnych, jak również nasza saudyjska rodzina królewska, dla której wówczas pracowałam. Mimo, iż samolot poleciał beze mnie, ja podobno też wtedy tam byłam...



Ostatnia rotacja w Azji, okazała się dużo bardziej ciekawa, niż oczekiwałyśmy ze znajomą z pokładu. Zakończyła się małymi wakacjami na Bandos, jednej z bardziej znanych wysp Malediwów. Znacie to uczucie, kiedy musicie się uszczypnąć, bo to co was otacza wydaje się być snem? Dokładnie tak miałyśmy od pierwszego momentu postawienia obcasów na drobniutkim jak pył piasku 🙈

Jednym słowem, były to przymusowe wakacje, bo nawet Internet nie działał, żebym mogła się uczyć 😛 Życie na wyspie ograniczało się zatem do koktajli, dużej dawki witaminy D, snorkellingu i SUP 😁

Sami zobaczcie...


Schodzimy do lądowania










Kiedyś powiedziałam, że chciałabym mieszkać w kraju z palmami i wylądowałam w Dubaju na rok, aż boję się powiedzieć, że tym razem chciałabym mieć te kwiatki pod oknem 🙊


Wschód słońca






Snorkelling i nurkowanie to jedne z głównych atrakcji Malediwów




Tak, rekiny też są 😁




SUP (stand-up paddle boarding) - w końcu udało mi się spróbować!




Słyszałam dużo negatywnych opinii o Malediwach. To prawda, że pod kątem finansowym, to prawdziwe zdzierstwo, wszystko jest odpłatne (nawet korzystanie z kortu tenisowego, ?!), a ceny bardzo wygórowane. Przyroda natomiast, to całkiem inna sprawa! Tutaj znalazłam najpiękniejsze plaże, po jakich kiedykolwiek stąpałam na świecie, a zasypianie do szumu morza i pobudka ze śpiewem ptaków, nigdy jeszcze mnie tak w życiu nie zrelaksowały 😍

Ja wracam!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...