Clarabelle Lansing i Aloha Airlines

stycznia 25, 2017

Jest coś piękniejszego niż spędzanie zimowych wieczorów przed kominkiem z winkiem w ręce? 
Jasne! Przy tym wszystkim, oglądanie odcinków Air Crash Investigation z ekspertem 😁 Nareszcie mam okazję analizować wypadki lotnicze z kimś, kto może mi bardziej przybliżyć problem mechaniki samolotowej.
Wiem, wiem 🙊🙈

Innym powodem, dla którego znowu zaczęłam oglądać ten dokument, są moje studia. Podczas analizy ludzkiego czynnika w lotnictwie, prowadzący zajęcia często odwołują nas do zapisanych w historii wypadków. Przyznam, że czasem może to być bardzo dołujące doświadczenie, ale zdecydowanie zmusza do spojrzenia na bezpieczeństwo w lotnictwie z innego punktu widzenia. Każda katastrofa przyczyniła się do ulepszenia technologii i przepisów, a nawet wprowadzenia tych całkiem nowych. Miejmy nadzieję, że wiedza do tej pory nabyta wystarczy, abyśmy nie musieli powtarzać historii 🙏

Jedno ze zdarzeń wyjątkowo utknęło mi w głowie – dramatyczne chwile pasażerów Aloha Airlines w kwietniu 1988 roku. Podczas regionalnego lotu między hawajskimi wyspami, doszło do dekompresji. Prawie jedna trzecia dachu została oderwana, pozostawiając pasażerów w otwartej kabinie na wysokości ponad 7000 metrów, gdzie temperatura dochodzi do -30º. Wyobrażacie sobie pasażerów w hawajskich koszulkach przy takich warunkach?!

Piloci wykazali się niesamowitymi zdolnościami i bezpiecznie sprowadzili samolot na ziemię. Wszyscy przeżyli poza 55-letnią szefową pokładu Clarabelle Lansing, która została wyssana z samolotu podczas dekompresji i prawdopodobnie spadła do oceanu. Pracowała ona dla Aloha Airlines przez długie 37 lat, podczas których zyskała ogromny szacunek nie tylko wśród pracowników firmy, ale i wielu pasażerów. To była osoba prawdziwie kochająca swoją pracę, a jej szczery uśmiech był pierwszą rzeczą, którą każdy zauważał przy wejściu na pokład. 
Trzydniowe poszukiwania, przeprowadzone przez straż przybrzeżną i korpus piechoty morskiej USA zakończyły się niestety fiaskiem.


Ciała Clarabelle nigdy nie odnaleziono.

Aloha Airlines lot 243 po wylądowaniu (źródło: This day in aviation)


Clarabelle Lansing - zginęła, wykonując to, co kochała najbardziej


Nikt z pasażerów nie podzielił losu Clarabelle tylko dlatego, że WSZYSCY MIELI ZAPIĘTE PASY BEZPIECZEŃSTWA. Daje do myślenia, co nie? 😯

Przeczytaj również

0 komentarze

Archiwum

Obserwuj bloga