Na pokładzie BAe 146

kwietnia 14, 2017

Niektórzy doświadczają jej dość często – praktycznie przed każdym lotem, inni trochę rzadziej – ale jednak. Ciekawa jestem, czy są tacy, którym ona nigdy do głowy nie przyszła – ta myśl przed wejściem na pokład, sugerująca że to może być ten ostatni start. Po dzisiejszym locie dołączam do tej drugiej grupy 😳

To był krótki, regionalny lot do miasta, w którym na dniach mam przejąć nasz samolot. Kiedy wyszłam z terminala i zobaczyłam czym polecimy, lekko mnie piknęło 😜 Kabina wcale nie wyglądała lepiej! Gdyby moja babcia była stewardessą, z pewnością na takim cacku serwowałaby kawę 😶 

- Panie i panowie, z przyczyn operacyjnych lot odbędzie się samolotem naszych linii. Proszę do nas kierować wszelkie pytania...

Ba! Ja mam tysiąc! Czy ta maszyna jest bezpieczna w ogóle?!

Z lekkim niepokojem (i podnieceniem) obserwowałam każdy ruch dziewczyn i próbowałam rozpoznać odgłosy samolotu, dokładnie te same, które jakiś czas temu opisywałam. Średnio jednak mi to poszło. Co jakiś czas nerwowo zagryzałam zęby, co ciągle jednak było bardziej dyskretne niż drżąca noga mojego sąsiada (chyba ogólnie nie lubił latać).

BAe był wyprodukowany w Wielkiej Brytanii przez British Aerospace i obecnie tylko około sto samolotów jest wykorzystywanych do lotów pasażerskich. Pozostałe służą w operacjach wojskowych lub zostały przebudowane na wersje przeznaczone do gaszenia pożarów (głównie w USA).

Zajrzałam też w statystyki bezpieczeństwa… pamiętacie w listopadzie 2016 katastrofę lotniczą w Kolumbii, w której zginęła prawie cała drużyna piłkarska z Brazylii?? Lecieli właśnie tym typem samolotu 😔

Francuzik na bank zazdrościłby mi siedzenia...

... kable, kabelbi, kablunie 😂

I taki widok przez 55 minut - będę się drzeć, jak zobaczę ogień za oknem!

Niech was nie zdziwi fakt, że stewardessy nie pokazują użycia kamizelki ratunkowej (w końcu to tylko krótkie loty po Europie 😜)



Ale zaserwowali ciasteczko z napojem! 😁🙏

Przeczytaj również

4 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. I ciagle nie wiem, czy bylam bardziej podekscytowana czy przerazona :D

      Usuń
  2. Emocji nie brakowało. Ja na szczęście takiego lotu jeszcze nie przeżyłem.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, zeby tak pozostalo :) pozdrawiam

      Usuń

Archiwum

Obserwuj bloga