12 czerwca 2017

Popchnięta do granic możliwości

Dziewiąty dzień latania pod rząd i dziesięć lotów później myślałam, że w końcu dostanę dzień w Europie na zregenerowanie sił 🙏 Samolot miały przejąć następnego dnia dwie inne znajome, na lot powrotny do Kalifornii. Niestety! Z racji, że przewidywano 13-osobową grupę pasażerów (piłkarz jednego z europejskich klubów z całą rodzinką), na pokładzie nie byłoby miejsca dla dwóch dziewczyn. Przypadło mi zatem wrócić do miejsca, z którego właśnie przylecieliśmy 😩😩😩

Czułam, że to nie będzie łatwy lot. Od samego rana wszystko było przeciwko nam. Na samym locie, mimo iż pasażerowie byli dość zabawni i uprzejmi, dali mi w kość, pochłaniali wszystko jak odkurzacze. Jeszcze nigdy nie wylądowałam z tak pustym samolotem 😱 Dla nich to był początek zarąbistych wakacji, więc oczywiście głównym zadaniem było podtrzymanie ich humorów, dla mnie to był wysiłek na 200% 😰

- Siemnako! Jak tam? Jak ci minął dzień? – zapytał kierowca taksówki, jak tylko weszłam do samochodu
- No nie za bardzo… - gryzłam się w język i wyginałam palce, żeby nie zacząć ryczeć, bo już pierwszą falę zaliczyłam zaraz po opuszczeniu samolotu
- No widzę, wyglądasz, jakbyś miała się zaraz poryczeć – „delikatnie” skomentował
- 😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭 - effect kumulacji zmęczenia po ostatnich lotach

Ogarnęłam się dopiero jakąś godzinę później, już w hotelu.
Ktoś z Was był kiedyś tak zmęczony, że nie potrafił opanować swojego ciała i emocji?
Nikomu nie życzę! 🙈


I myślałam, że to na tej rotacji pokonałam wszystkie osobiste rekordy, a jednak nie. To podczas 3-tygodniowej rotacji w marcu okrążyłam kulę ziemską dwukrotnie!! Najwyraźniej wtedy musiały to być długie loty, a w tym miesiącu po prostu częste... ZA CZĘSTE!

W marcu zrobiłam 23 loty i pokonałam dokładnie  84 861 km



Jet Lag?? Mój zegar biologiczny stanął w miejscu, bo już sam oszalał i nie wiedział, jak się zsynchronizować



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...