Odszkodowanie za odwołany lot

marca 12, 2018

Godzina 16:10
Katowickie lotnisko…

Podchodzę do stanowiska odprawy na lot do stolicy. Nie przypominam sobie, żebym wcześniej odbyła lot krajowy, więc podekscytowanie sięga zenitu 🙆😁

Kiedy sympatyczna pani oznajmia, że odprawa paszportowa odbędzie się za pół godziny, uderzamy z mamą (zawsze z chęcią odwozi mnie na lotnisko, problemem są tylko jej szklące oczy, kiedy po raz ostatni zerkam na nią po przejściu bramki) na szybką kawę i ostatnie plotki.

Dosłownie kilka minut po pierwszym łyku, otrzymuję wiadomość…




😡Taki bieg wydarzeń raczej nie jest mi na rękę. Wcześnie rano następnego dnia mam spotkanie i jeszcze dziś muszę znaleźć się w Warszawie. W lotniskowym biurze obsługi klienta wsłuchuję się w rozmowę pracownicy linii ze stojącym przede mną pasażerem:

Ma pan następujące opcje:
- zwrócimy koszty biletu, jeśli rezygnuje pan z lotu (NIE – pomyślałam)
- mogę panu zmienić rezerwację na pierwszy lot z rana, a dzisiaj na noc zatrzyma się pan w zapewnionym przez nas hotelu (ODPADA!)
- jeżeli jeszcze dzisiaj chce pan odbyć podróż, zmienię pana rezerwację na lot z Krakowa, oczywiście transport na Balice zapewnimy (To będzie długi dzień, ale wydaje się najlepszym rozwiązaniem)


Kilka godzin później machałam z minibusa do mamy (ze szklącymi oczami 🙈). No to Kraków!



Odszkodowanie

- Oni zawsze nawalają. To już kolejny raz, kiedy przytrafia mi się taka sytuacja – skomentowała jedna z towarzyszek podróży
- Czy w związku z tym próbowała pani ubiegać się o jakieś odszkodowanie? – rzuciłam hasłem po jej licznych wywodach na powyższy temat
- A co pani chce? Zapewnili nam nowy lot – odpowiedziała i przeszła zręcznie na temat polityki

Przyznam, że obsługa linii lotniczej bardzo sprawnie poradziła sobie z zaistniałą sytuacją. Do każdego pasażera podeszli bardzo profesjonalnie, zapewniając najlepsze z możliwych rozwiązań. No i mimo, iż zmienili nam rezerwację na nowy lot, nie zmienia to jednak faktu, że dla osób, które wybrały lot do Warszawy jeszcze tego samego dnia, ogólny czas podróży znacznie się wydłużył. Jeśli mój samolot z Katowic miał wylądować w stolicy o 19:00, a ten z Krakowa, którym ostatecznie dolecę, będzie w Warszawie na 22:00, to są trzy godziny opóźnienia. Przysługuje mi zatem odszkodowanie zgodnie z rozporządzeniem WE nr 261/2004 (UWAGA! Na lotach do 1500km wystarczą dwie godziny opóźnienia).

I właśnie na tej podstawie postanowiłam ubiegać się o odszkodowanie.

Myślicie, że je przyznali?? Co do grosza 😉 zgodnie z artykułem piątym:





Jeśli kiedyś znajdziecie się w podobnej sytuacji, pamiętajcie o swoich prawach. 
W moim wcześniejszym poście znajdziecie streszczenie tego kiedy przysługuje nam odszkodowanie, a dla tych o mocnych nerwach odsyłam do treści rozporządzenia WE nr 261/2004



Powodzenia!! 

Przeczytaj również

0 komentarze

Archiwum

Obserwuj bloga